Festiwal różni się od zwykłych kolonii tym, że tu nie wystarczy wysłać zgłoszenia i pieniądze, ale trzeba je sobie wypracować i wywalczy. Nie jest to prosta sprawa, bo trzeba przejść wszystkie stopnie eliminacyjne od gminnych, przez regionalne aż do wojewódzkich i tam jeszcze dosta nominacje do festiwalu, a potem spełni jeszcze wszystkie warunki wynikające z regulaminu, zdobyć niemałe pieniądze i można już rwypoczywaćr1;(to się tylko tak mówi) tu trzeba ciężko pracować, ale ci, co tam jadą pracują z wielką radością.
W trakcie pobytu na festiwalu nie ma czasu na leniuchowanie, tu życie trwa na przyśpieszonych obrotach. Na ten festiwal przyjeżdżają dzieci i młodzież z Polski i zagranicy, wszyscy kochają śpiew, taniec, grę aktorską, grę na instrumentach lub wszystko razem.
Atmosfera, jaka panuje na tej imprezie przypomina życie jednej wielkiej szczęśliwej rodziny.
Niezwykle miła obsługa harcerzy, dużo uśmiechu, śpiewu, wiele wiele atrakcji, to trzeba przeżyć. Poznaliśmy wspaniałe dziewczynki z Duetu OK. z Ostrowca. Nas rozpoznawali już prawie wszyscy na festiwalu, a w sztabie i w kręgu było słychać coś w stylu o idzie duet z Ćmielowa, albo jak chcieliśmy wytargować jakiś występ to nas witali to znowu ten duet z Ćmielowa. Chyba mieli już doś naszej aktywności, ale w gruncie żeczy chodzi o to by wykorzysta wszystkie możliwości by się zaprezentować.
Napiszę jak wyglądał festiwal i jak przeżyła go nasza grupa z Ćmielowa
09 lipiec przyjazd, można pomyśleć spokojnie się rozpakujemy , zwiedzimy okolice, nie karuzela ruszyła tempo, kilka spotkań uzupełnianie dokumentacji, wypełnianie ankiet spotkanie ze sztabem, otrzymanie legitymacji, zaczął się młyn,
10 Sniadanie7,45 po śniadaniu pierwszy występ na Placu Artystów, potem jakieś spotkanie organizacyjne, potem powrót od razu na obiad, po obiedzie następny występ na pl Artystów, słuchamy innych, potem spotkanie dotyczące jutrzejszego dnia kolacja, po kolacji biegiem do WDK na seans filmowy, po seansie powrót dobrze po ciszy nocnej.
Dzień trzeci śniadanie, po śniadaniu biegiem do WDK na próbę do przesłuchań konkursowych, zaraz po próbie biegiem ponownie na plac artystów tam występ przed kielecką publicznością, potem szybko na obiad, obiad prawie na stojąco i kotlet pasowało by do kieszeni zabrać by było szybciej powrotem do WDK tam zaczynają się przesłuchania konkursowe, przychodzi nasza kolej, występujemy, w międzyczasie spotykamy starych znajomych z innych festiwali, po prezentacji lecimy na Kadzielnie by zobaczy próby do koncertu Gospodarze Gościom, znowu biegiem bo już powinniśmy by na kolacji, po kolacji seans filmowy i spotkanie z reżyserem, wracamy po 22,znowu nie kupiliśmy kartek by wysłać znajomym, może jutro.
4 dzień wstajemy rano śniadanie, potem kupujemy kartki, ale nie ma czasu je napisać bo musimy się szykować do parady, zaraz wymarsz, idziemy 1500 ludzi śpiewa, wznosi okrzyki gwiżdże tańczy pozdrawia się i Kielce, zabawa na całego uśmiech, radość, nie do opisania, maszerujemy, po drodze przekazanie kluczy, występy na placu Artystów maszerujemy dalej do Parku Miejskiego tam rozpoczyna się konkurs na piosenkę harcerską i jarmark festiwalowy, grupy prezentują się innym i kieleckiej publiczności reklamują swoje regiony, odlot to co tam się działo. Nie zdążyliśmy na występ na pl Artystów, przepadło, szybko na obiad w trakcie obiadu dowiadujemy się ze za 20 min wchodzimy na scenę kotlet w rękę i biegiem na pl Artystów, szczęście nam sprzyja autobus zaraz podjeżdża zdążyliśmy, występujemy, oglądamy innych wracamy spotkanie z organizatorami, kolacja, po kolacji ponownie seans filmowy i spotkanie z reżyserem wracamy znowu po 22, nie napisaliśmy kartek do znajomych, może jutro.
Rano śniadanie po śniadaniu chwila czasu piszemy kartki i chwilę odpoczywamy idziemy na 12 na warsztaty do obiadu, biegiem na obiad po obiedzie ponownie warsztaty do kolacji, biegiem na kolację po kolacji wychodzimy na prezentacje grupy teatralnej, znowu wracamy po 22 .
6 dzień sobota śniadanie, potem szybko na warsztaty do obiadu obiad po obiedzie udaje się w końcu wysłać kartki, szykujemy się do koncertu Gospodarze Gościom, kolacja wcześniej i wyjazd na Kadzielnie i koncert, tego się nie da opisać prawie 1000 dzieci na scenie to było coś cudownego cała Kadzielnia publiczności, publiczność szaleje, to trzeba zobaczy.
Wracamy ok. 21. jutro niedziela odpoczniemy.
Myliłem się rano śniadanie potem msza a po mszy chwila odpoczynku dowiadujemy się, że jedziemy na występ do Waśniowa, wczesny obiad i wyjazd, jesteśmy w Waśniowie tu prezentujemy 20 min program, niestety jest późno jemy kolacje gdzieś po drodze wracamy znowu po 22.
Poniedziałek śniadanie potem warsztaty do obiadu, komendant już nie chce wywiesza list z występami, bo na wszystkich listach ciągle widnieje Duet z Ćmielowa i boi się o to by nie było pretensji ze strony innych grup.
W związku z upałami przesuwają nam występy na wieczór, mamy chwilę czasu, nareszcie. Idziemy na zakupy, odpoczywamy, kolacja i po kolacji biegiem do Parku Miejskiego na występ, występujemy potem oglądamy innych i wracamy wieczorem ponownie zaproszenie na pokaz artystyczny tym razem zorganizowany w naszym akademiku.
Wtorek śniadanie potem warsztaty po warsztatach zaraz obiad po obiedzie znowu mamy chwilę czasu, bo są upały, kurcze komendant już nas nie chce zapisywać nas na występy by nie miały pretensji inne grupy, nie dajemy się idziemy bezpośrednio do sztabu i zgłaszamy gotowość. Kolacja po kolacji BIAŁA NOC HARCERSKA idziemy w miasto, my akurat mamy wyznaczone Muzeum Zabawek i Zabaw tam występujemy i zwiedzamy muzeum w nocy, wracamy przed 24.
Środa , śniadanie po śniadaniu dowiadujemy się że jedziemy do Rakowa występowa mało tego mamy współpracować z grupą ukraińską rPiruetr1; oni mają tańczy my śpiewać w przerwach gdy mają się przebiera. Wracamy na obiad po obiedzie warsztaty aż do kolacji, potem my organizujemy prezentacje swoich piosenek miało by 30 min schodzi do 23,30 impreza przerodziła się w imprezę karaoke.
Czwartek śniadanie no trochę spokoju, nie prawda jesteśmy delegowani do spotkania z Wojewodą idziemy śpiewamy wojewodzie jesteśmy na spotkaniu do samego końca, potem wspólne zdjęcie i powrót. Wracamy na obiad, po obiedzie Warsztaty do kolacji po kolacji jakieś zebranie.
Piątek śniadanie potem już nie pamiętam chyba byliśmy pierwszy raz na basenie, który mieliśmy za darmo tylko nie było czasu nigdy by na niego iść wiem, że obiad znowu na biegiem, bo wyjazd na próbę na Kadzielnie aż do kolacji, kolacja potem mamy zaproszenie na pokaz grupy teatralnej.
Sobota śniadanie i od razu na próbę generalną na Kadzielnie aż do obiadu po obiedzie przygotowania do koncertu finałowego i pakowanie się a potem wczesna kolacja i wyjazd na koncert Finałowy, powrót o 24.
Niedziela rano śniadanie i pakowanie się do samochodu, szybkie wręczenie dyplomów, jakichś dokumentów, adresów kontaktów itd. Itp. I powrót do domu.
Grzegorz Zieliński opiekun Duetu z Ćmielowa na 34 HFKMS Kielce 2007 |